Press "Enter" to skip to content

Khao San Road nocą

mm 0

Następnego dnia wstaję wcześnie rano (tj. około 8.00) i ruszam w stronę ambasady Birmańskiej, najtańszą opcją dojazdu okazuje się motor-taxi (skuter działający na zasadach taksówki). Mój kierowca najwyraźniej lubi brawurową jazdę, powtarzam do siebie, że wie co robi, zwłaszcza kiedy jedzie pod prąd, lub przejeżdża przez skrzyżowanie na czerwonym świetle,…

Bangkok – nieposłuszny pęcherz ;-)

mm 0

W Bangkoku mam do załatwienia kilka spraw związanych z dalszą podróżą, takich jak  uzyskanie wizy do Birmy, zakup roweru, czy drobne zakupy (odpowiedni repelent, czy lek przeciwko malarii), poza tym chcę przywitać się z tym miastem, pooddychać jego specyficzną atmosferą i ocenić, czy pozmieniało się od czasu mojej ostatniej wizyty…

Bangkok – pierwsze dni

mm 0

Tęskniłem za tym miastem, kiedy byłem tu po raz pierwszy, Bangkok przeżuł mnie i wypluł, stolica różnorodności, miasto tysiąca twarzy, dla jednych początek podróży duchowej, dla innych centrum nocnej rozrywki i seksualnej turystyki. Wychodzę z lotniska o 7 rano, po 2 nieprzespanych nocach i 2 dniach w podróży, uderza mnie…

Początek, albo koniec, albo stan przejściowy;) – 01.03.2014 – Oslo

mm 0

Budzę się wielokrotnie tego ranka i zasypiam ponownie, w tle przez całą noc słyszę najróżniejsze odgłosy: – krzyczę – ja krzyczę głośniej – to zaraz się okaże kutafonie! Ja krzyczę najgłośniej! – tutaj megafon, uprzejmie informujemy po raz 1000, że woda jest mokra, a powietrze ulotne, spełniaj marzenia, dziękujemy za…

Wanderlust – 22 dni do wylotu

mm 0

Wielka podróż po Azji od lat była moim marzeniem, planem, który „kiedyś zrealizuję”, moim jednorożcem, nachalną wizją, która przypominała o sobie, jak kamyk w bucie, uporczywie uwierający w stopę podczas wędrówki przez poukładane życie, zakradała się po cichu, za każdym razem, kiedy próbowałem być efektywny „współtworząc sukces międzynarodowej organizacji” 🙂 Teraz, kiedy…