Press "Enter" to skip to content

Posts published in “Tajlandia”

Lot nad Tajlandią

mm 0

Miało być kino akcji, wyszła groteska, ale zabawa była przednia, więc udostępniam filmik 🙂

Tajlandia – Galeria

mm 0

Kilka fotek z Tajlandii:) Zachód słońca – rzeka Kwai, Kanchanaburi Province, Thailand Miejscowa rozrywka – Kareoke na rzece Kwai Rybak szykujący sieci – rzeka Kwai, Kanchanaburi Province Rzeka Kwai Konstrukcje mieszkalne widziane z perspektywy rzeki Chao Phraya, Bangkok okolice Chulalongkorn 26, Bangkok – tutaj można kupić tani, używany rower, poza…

Przez ciernie do gwiazd – droga do Birmy

mm 0

Erawan Park jest malowniczym parkiem narodowym położonym w prowincji Kanchanaburi, docieram  tam wczesnym popołudniem, na miejscu są trzy opcje noclegu – hostel, bungalow, lub namiot. Po 30 minutach jestem już rozpakowany w moim przytulnym namiocie. Pierwsza noc jest bardo chłodna, co jest miłą odmianą po ostatnich doświadczeniach, jednak z samego…

Faranga i mnisi

mm 0

Po kilku dniach spędzonych w naturze, po ulewnych deszczach, nocy pod gołym niebem, pływaniu w wodospadzie i ogólnym zregenerowaniu sił mam ochotę ruszyć dalej, więc z samego rana składam namiot, pakuję plecaki, jem śniadanie i żegnam się z gospodynią. Przez tych kilka dni opowiadała mi historie o tym, jak jej…

Z rowerem wśród wodospadów

mm 0

Kanchanaburi to małe, urocze, miasteczko, tutaj znajduje się most nad rzeką Kwai i tutaj toczyła się akcja słynnego amerykańskiego filmu z 1957 roku o tym samym tytule. Film opowiada o losach amerykańskich więźniów, którzy podczas okupacji Japońskiej Tajlandii (w czasie Drugiej Wojny Światowej Japończycy okupowali większość krajów Azji południowo-wschodniej) zostali…

Rowerowy eksodus z Bangkoku

mm 0

Kolejne dni mijają na zwiedzaniu i szukaniu odpowiedniego roweru do dalszej podróży, wymagania nie są zbyt wygórowane – powinien być lekki, nieduży, składany, aby można go było łatwo przewieźć alternatywnym środkiem transportu, mieć dobre wyposażenie, min 21 biegów, powinien być dobrze utrzymany i niedrogi, do tego musi mi się podobać…

Khao San Road nocą

mm 0

Następnego dnia wstaję wcześnie rano (tj. około 8.00) i ruszam w stronę ambasady Birmańskiej, najtańszą opcją dojazdu okazuje się motor-taxi (skuter działający na zasadach taksówki). Mój kierowca najwyraźniej lubi brawurową jazdę, powtarzam do siebie, że wie co robi, zwłaszcza kiedy jedzie pod prąd, lub przejeżdża przez skrzyżowanie na czerwonym świetle,…